Pozdrowienia z Kazachstanu!

Ks. Tomasz Bartczak, który 22 sierpnia wyleciał do pracy duszpasterskiej w Kazachstanie przesłał słowa pozdrowienia z Kościoła „na stepie”.

W liście do ks. bp. Wiesława Meringa pisze, że pod znakiem Maryi rozpoczyna swoją posługę.
Oto treść listu do ks. bp. Wiesława Meringa:

 

Drogi Ojcze!
Od piątku 23 sierpnia jestem w Kazachstanie. Podróż przebiegła sprawnie i przyjemnie. Aktualnie mieszkam u Księdza Arcybiskupa Tomasza Pety w Astanie. Poznaję powoli realia i parafie diecezji astańskiej. Pierwsza moja wizyta, zaraz po katedrze, była w Malinowece, gdzie swoje miejsce znalazła kopia Piety ze Skulska. Byłem również w Kamyszynce, na odpuście Matki Boskiej Częstochowskiej, oraz w narodowym sanktuarium maryjnym w Oziornoje. Pod znakiem i przewodnictwem Maryi rozpoczynam posługę w Kazachstanie. Gdzie będę posługiwał jeszcze nie wiem, w najbliższych dniach się okaże. Dużą trudność sprawia mi rozmowa w języku rosyjskim, ale uczę się intensywnie.
To moja pierwsza, krótka relacja z Kazachstanu. Modlę się, żebym był czytelnym znakiem Chrystusa, dla ludzi, których spotkam. Księdza Biskupa pokornie proszę o modlitwę w tej intencji.

Ks. Tomasz Bartczak pełnił długoletnią posługę kapelana w konińskim szpitalu oraz kapelana Oazy Chorych w Licheniu Starym. Dał się poznać także jako niestrudzony pielgrzym pielgrzymujący wielokrotnie na Jasną Górę w grupie konińskiej.

Podczas tegorocznej pielgrzymki głosząc konferencję dla pielgrzymów opowiadał o swoim powołaniu misyjnym prosząc jednocześnie o modlitwę w Jego intencjach:

 

„Taka decyzja zawsze rodzi wiele pytań, zwłaszcza o to, jak zrodziło się powołanie misyjne. „Można powiedzieć, że misje mam we krwi, ponieważ mój ojciec chrzestny, jest franciszkaninem-misjonarzem. Zawsze fascynowały mnie jego opowieści o misjach.”.
„Proszę o modlitwę, za mnie, abym sprostał niełatwym zadaniom, które przede mną stają”.

Opracowano na podstawie: http://www.diecezja.wloclawek.pl/