Z dziennika Pielgrzyma – po drugie intencja…

Zapewne większość doświadczonych bardziej lub mniej pielgrzymów, potwierdzi moje słowa, że modlitwa w drodze jest bardzo ważna, ale to INTENCJA jest tym, co pozwala dojść na Jasną Górę. Trzyma mocno i dodaje sił na finiszu każdego dnia. Tak miałam i ja. Bo przecież podjęłam się czegoś, to i zawieść nie mogę. I to naprawdę nie jest nic nadzwyczajnego.

Podczas ubiegłorocznych spotkań i rozmów z innymi pielgrzymami, odkryłam, że zdecydowana większość idzie z intencjami za innych. Taka jest miłość właśnie.

Na pielgrzymce jest wiele okazji, szczególnie podczas codziennej modlitwy różańcowej, by te intencje polecać Bogu. Każda intencja jest odczytana. Ale są także te skrywane głęboko w sercu, niewypowiedziane… Na wszystkie jest czas.  Jest bardzo dużo czasu na modlitwę i rozmowy z Nim.
Maria – pielgrzym